EVEREST: razem na szczyt
"O 11:30 rano 29 maja 1953 roku pszczelarz i były poganiacz jaków zrobili ostatnie kilka kroków na śnieżnej okrywie szczytu" - tak zaczyna się wprowadzenie do tej niezwykłej, bogato (i pięknie!) ilustrowanej książki. Ten moment sprzed prawie 70 lat (niewątpliwie przełomowy dla dziejów ludzkich osiągnięć) to tak jak w życiu: tylko jeden z dziesiątek tysięcy dni, w książce też zajmuje jedynie 2 z ponad 60 stron... Co znajdziemy na pozostałych?



Autorzy opowiedzą nam m.in. o rodzinie, dzieciństwie i młodości (jakże różnych!) pierwszych zdobywców najwyższej góry świata, o tym dlaczego wspinamy się na Everest, o kolejnych próbach zdobycia szczytu, o przeszkodach, które muszą pokonać alpiniści oraz dlaczego tak trudno jest przetrwać na Dachu Świata.




Dwóch, czy steki bohaterów?

Co ważne: sukces Hillarego i Tenzinga przestawiony został jako efekt pracy setek osób: naukowców, lekarzy, dyplomatów, osób zbierających fundusze, fabrykantów, rodzin, ale także wszystkich pozostałych członków wyprawy:



Sukcesy i rekordy są ważne... ale nie najważniejsze

Opowieść nie kończy się w momencie osiągnięcia wymarzonego celu! Historia Hillarego i Tenzinga toczy się dalej: praca, rodzina, kolejne wyprawy (np. w poszukiwaniu Yeti!), sukcesy dzieci (czy wiecie, że zarówno syn Hillarego, jak i Tenzinga również zdobyli Everest?), a także działalność charytatywna Edmunda Hillarego w Tybecie.



Słynny bohater za osiągniecie życia uznał nie wejście na Everest, ale właśnie budowę szkół, szpitali, dróg i wodociągów dla Szerpów. zresztą "bohaterem" wcale się nie czuł, za to niewątpliwie był nim dla niego przyjaciel: Tenzing Norgay.


A. Stewart, J. Todd-Stanton
EVEREST Edmund Hillary i Tenzing Norgay. Niesamowita historia
Wydawnictwo WILGA, 2019

Jeszcze więcej książkowych podróży po całym świecie znajdziecie w naszym cyklu recenzji PÓŁKA MŁODEGO PODRÓŻNIKA



comments powered by Disqus
cancel