PLANETA
Każdy, nawet ten niezbyt pilny uczeń zna mapę świata. Wie, że Ziemia ma sześć kontynentów i 3 wielkie oceany. A gdybyśmy to my mieli ją zbudować? Jak by wyglądała? Czy porastały by ją rozległe dżungle, obmywały falujce morza? Jakie zwierzęta by ją zamieszkały?

W pudełku od wydawnictwa Rebel mamy cztery Ziemie - nie przerażajcie się, są zdecydowanie mniejszych rozmiarów i takie jeszcze zupełnie jałowe - na me geologiczne oko chyba w okresie wczesnego Eoarchaiku ;) To od naszych decyzji będzie zależeć ich wygląd!



"Planeta" - jak gramy?

Podczas każdej z tur gracz dokłada do swojej planety wybraną płytkę terenu. Od trzeciej tury naszą planetę mogą zacząć zasiedlać zwierzęta. Zamieszkają u tego z graczy, który stworzy dla nich najlepsze warunki do zasiedlenia się.

płytki terenu

Wygrywa ten, którego planetę zamieszka najbardziej różnorodna fauna lub mówiąc mniej biologicznym, a bardziej planszowym językiem - uzbiera najwięcej zwierząt.

Na karcie każdego zwierzaka znajdują się jego preferencje - np. konik morski lubi oceany, ale nie takie, które graniczą z pustynią. Zdobędzie go więc gracz, który ma największy ocean nie graniczący z terenem pustynnym.

Niedźwiedź polarny zamieszka na planecie tego, który ma największy teren pokrywy śnieżnej

Gra daje nam dużą możliwość wyboru, planowania

Karty zwierząt są jawne i widoczne przez całą rozgrywkę, kafelki terenu wybieramy spośród minimum dwóch, a rozpoczynając rundę z pięciu. Wybrany kafelek możemy też w sposób dowolny umieścić na naszej planecie, a także podglądać planety tworzone przez naszych przeciwników - dzięki temu możemy oszacować, o które tereny warto się starać, a które może lepiej sobie odpuścić. Trzeba na początku rozgrywki przyjrzeć się wszystkim kartom zwierząt, zaplanować, które tereny chcemy zdobywać, a przestrzenne rozplanowanie 12-ściennej kostki to nie lada wyzwanie!

Gra “Planeta” uczy orientacji przestrzennej

Często okazywało się, że kafelek, który wydawał nam się najlepszy nie pasował do planszy. Córce pozwalaliśmy przed dokonaniem ostatecznego wyboru “poprzymierzać” różne kafelki.



Osoby oczekujące jednak wybitnej strategii mogą poczuć się sfrustrowane - przy takiej ilości krawędzi nie da rady, by wszystko nam się idealnie zgrało :) Oczywiście w tym cały urok gry - z takim problemem zmierza się każdy z graczy, nie ma być idealnie, ma być tak, by zgarnąć jak najwięcej zwierzaków!

Gra ma bardzo proste zasady

Rozgrywka przebiega sprawnie, szybko - dzięki temu do gry łatwo wciągnąć nowych graczy, a do stołu spokojnie może dosiąść się młodsze, przedszkolne rodzeństwo - będzie miało sporo frajdy!

W gronie dziecięcym podobała się bardzo!

Ładne ilustracje, ciekawy pomysł - nam osobiście zabrakło nazw zwierzaków na kartach, może też jakieś krótkiej ciekawostki? Nie ma to wprawdzie wpływu na samą rozgrywkę, ale jako mamę lubiącą przemycanie edukacji poprzez wspólną zabawę trochę mnie gryzło takie niewykorzystanie potencjału ;)

Zalety:
ciekawy pomysł!
ładne ilustracje i bardzo dobra jakość wykonania
gramy w otwarte karty - wszystko jest jawne, jest więc spory element wyboru, planowania

Wady
nam zabrakło na kartach chociażby nazwy zwierzaka…
podczas grania na podłodze przy upadku kostki kafelki jednak potrafiły się odczepić (lepiej grać przy stole lub na grubszym dywanie)

Wiek: od 8 lat
Czas: około 30-45 minut
Liczba graczy: 2-4 osób


Grę możecie kupić TU



Serdecznie dziękujemy wydawnictwu Rebel za przekazanie gry do recenzji


comments powered by Disqus