Skalny labirynt. Park Narodowy Gór Stołowych z Pompikiem
„Myśleliście, że żubry żyją tylko w nieprzebytych puszczach? Otóż nie! Te ciekawskie zwierzęta często opuszczają leśne gęstwiny, by poznawać świat” – takimi słowami zaczyna się każda z książeczek z serii „Żubr Pompik. Wyprawy”.

Podobnie jak w kolejnych częściach cyklu przyroda ‒ w tym wypadku Park Narodowy Gór Stołowych ‒ staje się tłem dla przygód sympatycznej żubrzej rodziny: żubra Pompika, jego siostry Polinki i rodziców Porady i Pomruka.



Tym razem żubry nie będą się wspinać, a kluczyć między niesamowitymi skalnymi formacjami, które tworzą najprawdziwszy labirynt. To także okazja do spotkania trzech miłych gryzoniów: popielicy, koszatki i orzesznicy. Czy takie małe zwierzaki będą w stanie pomóc wielkiemu żubrowi?





A czego jeszcze nauczą się małe żuberki, a razem z nimi mali czytelnicy? Tym razem tematem przewodnim staje się to, czy mały zawsze oznacza słabszy i mniej zaradny? Okazuje się, że to mała Polinka otrzyma dziś zadanie specjalne: będzie pilnować starszego brata, żeby się nie zgubił. Czy jej się uda? A może poprosi o pomoc kogoś jeszcze mniejszego od niej?


W środku jak zwykle: wkładka z ciekawostkami, tym razem nauczymy się rozróżniać popielicę, koszatkę i orzesznicę



Żubr Pompik. Wyprawy. Skalny labirynt;
Tekst i ilustracje: Tomasz Samojlik;
Wydawnictwo Media Rodzina

Więcej o serii „Żubr Pompik. Wyprawy” przeczytacie w artykule:
PRZYRODA i PRZYGODA. Parki narodowe dla przedszkolaków

UWAGA! W artykule W POLSKĘ BEZ PLECAKA znajdziecie więcej książek i gier, dzięki którym lepiej poznacie różne polskie miasta i regiony. Zajrzyjcie koniecznie!


PS.
Czy poznaliście może na takim tle sportretowaliśmy WYPRAWY ŻUBRA POMPIKA? Tak, to wydana pod naszym patronatem MAPA POLSKI DLA DZIECI, a dokładniej jedna z jej kart edukacyjnych. Możecie na niej sami rozpoznać, zaznaczyć i podpisać m.in. Park Narodowy Gór Stołowych. Jesteście gotowi na takie wyzwanie?

Więcej o mapie możecie przeczytać w naszej recenzji: Zabawa z geografią. Mapa Polski dla dzieci .

comments powered by Disqus